Kolejną kwestią związaną ze stosowaniem klubowego zakazu stadionowego wymagającą rozważenia są uprawnienia organizatora do jego skracania/zawieszania/umarzania. Ustawodawca bowiem nadał organizatorowi prawo do stosowania klubowego zakazu stadionowego, który może obowiązywać do 2 lat. Nie określił przy tym jednak jego uprawnień w zakresie uchylania lub zawieszania tegoż zakazu w czasie jego obowiązywania.

Nie wynikają one także z niemalże wszystkich regulaminów stadionów (obiektów) i regulaminów imprez masowych klubów piłkarskiej Ekstraklasy i I ligi (nie posiadam danych dot. niższych klas rozgrywkowych)*. Tymczasem przypadki zawieszania  lub uchylania  klubowego zakazu stadionowego występują także w klubach, które nawet we własnych regulaminach nie nadają sobie tych uprawnień.

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że organizatorowi, oprócz podstawowego prawa do stosowania zakazu klubowego, przysługują także ww. uprawnienia i określić, jakie były zamierzenia ustawodawcy w tym względzie. Z jednej strony, wydaje się, że skoro może stosować zakaz, to może go także zawieszać, uchylać i skracać . Z drugiej zaś strony, skoro organizator zrealizował swoje ustawowe prawo i zastosował klubowy zakaz stadionowy, to wydaje się, że dokonał tego w celu wypełnienia swego prawnego obowiązku, tj. zapewnienia bezpieczeństwa imprezy masowej. Chodzi więc o wyeliminowanie na czas określony z udziału w imprezie masowej osób, które mogą temu bezpieczeństwu zagrażać (tak czytamy w uzasadnieniu do projektu u.b.i.m.).

Jednocześnie klubowy zakaz stadionowy jest swoistą sankcją za naruszenia przepisów regulaminów. Tym samym, organizator nakłada zakaz na racjonalnie określony czas, stosownie do wagi „przewinienia” osoby, względem której zakaz stosuje.

Wydaje się przy tym, że klubowy zakaz stadionowy powinien być środkiem wydawanym przez organizatorów w ostateczności, w sytuacjach, gdy na podstawie w pełni przekonujących dowodów, dojdą oni do bezwzględnego przekonania, że dane osoby, przez naruszanie regulaminów, stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego, a w związku z tym należy ograniczyć ich uprawnienia do uczestniczenia w kolejnych meczach piłki nożnej.

Nie sposób przy tym określić przesłanki, które miałyby stanowić podstawę do jego uchylenia, zawieszenia czy skrócenia – osoba nim objęta nie może przecież pojawiać się na sportowych imprezach masowych – meczach piłki nożnej lub sportowych imprezach masowych podwyższonego ryzyka (choć nie tylko, ale o tym napiszę w przyszłości), a co za tym idzie nie można zweryfikować, czy jej stosunek do przepisów i regulacji obowiązujących na obiekcie uległ poprawie, czy będzie ich rzeczywiście przestrzegać. Organizator mógłby przyjmować np. pisemną obietnicę od takiej osoby i na tej podstawie skracać okres obowiązywania zakazu. Argumenty te można jednak podnieść we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, nim jeszcze orzeczenie o zakazie stanie się „ostateczne”.

W takich sytuacjach trudno zrozumieć decyzje organizatorów o skróceniu zakazów – jest to niejako przyznanie się do błędu – nie było podstaw do wydania zakazu. Weryfikacja pomyłek powinna zaś następować podczas ponownego rozpatrywania sprawy (art. 14 ust. 4 u.b.i.m.).

Mając na uwadze praktykę postępowania organizatorów, de lege ferenda należy postulować doprecyzowanie tych kwestii w ustawie.

*Jedynie zarząd TS Podbeskidzie S.A. w „Regulaminie w sprawie stosowania zakazu klubowego przez TS Podbeskidzie S.A.”, określił przypadki, w których nałożony klubowy zakaz stadionowy może zostać uchylony lub zmieniony.