Podczas meczu Legia – Lech kibice obu drużyn rozwiesili wielkie flagi zakrywające zajmowane przez nich sektory albo ich część (tzw. sektorówki). Zgodnie jednak z regulaminem imprezy masowej Legii (zresztą innych klubów też), którego wzorzec opracował organizator rozgrywek Ekstraklasa S.A., stosowanie tych flag jest zabronione.

Jak czytamy w §4 ust. 2i wzorca regulaminu imprezy masowej i będącego jego odwzorowaniem regulaminu imprezy masowej Legii, podczas imprezy masowej – meczu piłki nożnej zabrania się w szczególności umieszczania transparentów, flag lub elementów opraw w sposób ograniczający widoczność innym uczestnikom imprezy lub w sposób ograniczający widoczność materiałów reklamowych lub blokujących wyjścia i bramy ewakuacyjne.

Fot. Hagi (Legioniści.com)

Za powyższe należy bez wątpienia uznać sektorówki. Skąd wziął się ów zakaz? Wydaje się, że jego genezy należy szukać w wydarzeniach, które nastąpiły w 2011 r. po finale rozgrywek o puchar Polski w Bydgoszczy. Po zajściach na bieżni lekkoatletycznej stadionu i na rok przed organizacją mistrzostw Europy Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, krajowe władze podjęły szereg działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa na stadionach i wyeliminowania z nich zjawisk i osób niepożądanych. Realizacja tych celów miała nastąpić m. in. poprzez zapewnienie pełnej rozpoznawalności kibiców w czasie meczów. Służyć temu miało wprowadzenie w 2010 r. art. 57a do ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (dalej: u.b.i.m.): kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 zł.

Chodziło przede wszystkim o zwiększenie efektywności działań nakierowanych głównie przeciwko osobom dopuszczającym się aktów przemocy podczas sportowych widowisk sportowych oraz wnoszących lub stosujących środki pirotechniczne. Obie te kategorie czynów stanowią wykroczenia w rozumieniu u.b.i.m. Kibice ci często używają odzieży lub elementów odzieży, by uniemożliwić lub istotnie utrudnić rozpoznanie osoby – zakładają m. in. kominiarki. W tym celu zaczęli wykorzystywać również sektorówki, pod którymi, poza zasięgiem kamer stadionowych i policyjnych, a także wzorku służb porządkowych lub informacyjnych, zmieniają ubrania. Po takich zabiegach służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, czy policja nie są właściwie w stanie ich zidentyfikować albo jest to niezwykle utrudnione. 

Fot. Mishka (Legioniści.com)

W związku z organizacją sportowych imprez masowych, w szczególności meczów piłki nożnej, zdarzały więc powtarzać się przypadki, w których organy uzależniali wydanie zezwolenia (policja, wójtowie/burmistrzowie/prezydenci miast) albo „niewydawanie” zakazu ich organizacji z udziałem publiczności (wojewodowie) od tego, czy organizator (najczęściej klub) zezwoli swoim kibicom na przygotowanie oprawy meczowej z zastosowaniem sektorówek. Pojawiły się też postulaty, by kluby wpisywały do swoich regulaminów zakazy używania tego typu flag. Jednym z prekursorów wprowadzenia tego rozwiązania była Legia. Był to jednak efekt swoistego wymuszenia przez wojewodę. W końcu Ekstraklasa wprowadziła ww. wzór regulaminu imprezy masowej, który stosują kluby, a w którym de facto zabroniono używania sektorówek.

Czy są jednak ku temu podstawy prawne? Przepis art. 57a u.b.i.m. stanowi, że zabronione jest używanie elementu odzieży lub przedmiotu (tu: sektorówki) w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby. Nie można więc uznać, że prawo zabrania wnoszenia na miejsce imprez masowych sektorówek – przedmiot oprawy musi być bowiem „użyty”, a nie tylko potencjalnie „może być użyty”. Jak przy tym słusznie zauważa Mateusz Dróżdż, nie można przyjąć, że każda oprawa meczowa (w tym sektorówka) przygotowana przez kibiców służy popełnieniu wykroczenia. Jest to daleko idące nadużycie. Przyjęcie takiej interpretacji prowadzić może bowiem do wniosku, że np. szalik zawieszony na szyi kibica powinien być zakazany, bo może zostać zawiązany na twarzy i uniemożliwić lub istotnie utrudnić identyfikację kibica. Ponownie należy zgodzić się z M. Dróżdżem, który twierdzi: „Przepis ten powinien służyć przede wszystkim sankcjonowaniu zachowania, które ma na celu uniemożliwienie identyfikacji w sytuacji popełnienia przez uczestnika przestępstwa, wykroczenia lub ich usiłowania popełnienia”.

Były wojewoda mazowiecki J. Kozłowski i były właściciel Legii Warszawa M. Walter
Fot. Mishka (Legioniści.com)

Podsumowując więc rozwiązania przyjęte przez Ekstraklasę i narzucone klubom w regulaminach imprez masowych dotyczące zakazu stosowania sektorówek nie mają oparcia w przepisach powszechnie obowiązujących. Żaden z przepisów u.b.i.m., a także przepisów wykonawczych, nie zabrania ich użycia. Regulaminy imprez masowych są zaś aktami nie mającymi przymiotu powszechnie obowiązujących – są dowolnie kształtowane przez organizatorów rozgrywek i imprez masowych. Niemniej w zakresie praw i obowiązków uczestników imprez masowych powinny znajdować umocowanie w przepisach prawa. Wydaje się, że dzieje się tak jedynie po to, by ułatwić pracę służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo. Tymczasem ograniczanie praw obywateli nie może by uzasadniane w ten sposób.

Inną kwestią jest, że oczywiście zakazy stosowania sektorówek nie są w praktyce realizowane.