Organizatorzy meczów piłkarskich coraz rzadziej stosują klubowy zakaz stadionowy, ale w zamian częściej sięgają po możliwość, jaką daje im art. 15 ust. 3 pkt 3 u.b.i.m. i odmawiają sprzedaży biletu na mecz.

Kwestię tę podnieśli M. Stefański dyrektor operacyjny Ekstraklasa S.A. i Z. Pypczyński dyrektor ds. bezpieczeństwa Jagiellonii Białystok w trakcie dyskusji podczas panelu eksperckiego na Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „(Nie)bezpieczeństwo imprez sportowych. Wczoraj – dziś – jutro”, która odbyła się 31 maja 2019 r. na Uniwersytecie Warszawskim.

Przepis art. 15 ust. 3 pkt 3 u.b.i.m. stanowi, że organizator meczu piłki nożnej lub podmiot przez niego uprawniony do dystrybucji odmawia sprzedaży biletu wstępu lub innego dokumentu uprawniającego do przebywania na nim (dalej: odmowa sprzedaży biletu) osobie, co do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w miejscu i w czasie trwania imprezy masowej może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej.

To jeden z najefektywniejszych środków służących zapewnieniu bezpieczeństwa na meczach piłki nożnej. Uniemożliwienie uczestnictwa osobom, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w miejscu i w czasie trwania imprezy masowej może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej niewątpliwie bowiem zmniejsza ryzyko ponownego wystąpienia takich naruszeń.

Z drugiej jednak strony to rozwiązanie niezwykle arbitralne, pozwalające organizatorom w sposób niekontrolowany, bez określenia kryteriów i podania powodów uniemożliwić kibicowi udział w meczu piłki nożnej.

Z kolekcji Patryka, źr. Legioniści.com

Co ciekawe i wymowne, przepis ten został dodany do u.b.i.m. poprzez jej nowelizację z 2011 r., czyli tuż przed organizacją przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012. Można więc uznać, że ustawodawca zdecydował się na to w pełni arbitralne i uznaniowe rozwiązanie dla potencjalnego zapewnienia bezpieczeństwa mistrzostw kosztem ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności jednostki.

W tym przypadku chodzi konkretnie o gwarancje nietykalności osobistej i wolności osobistej, jakie zapewnia ustawa zasadnicza. Trybunał Konstytucyjny (dalej: TK) z wolności tej wyprowadza wolność uczestniczenia w publicznych widowiskach sportowych[1]. W orzecznictwie sądów cywilnych zaś mowa o przysługującym jednostce prawie wstępu do publicznych miejsc rozrywki[2].

Oczywiście nie są są to wolności nieograniczone. Ich pozbawienie lub ograniczenie może nastąpić jednak tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie (art. 31 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3, art. 41 ust. 1 Konstytucji RP).

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Zastosowanie znajduje tu zasada proporcjonalności w myśl której, ograniczenie praw i wolności jednostki może nastąpić tylko w koniecznym zakresie.

W przypadku odmowy sprzedaży biletu trudno uznać, że stosowanie tego przepisu jest rzeczywiście konieczne dla realizacji celu podstawowego u.b.i.m., czyli zapewnienia bezpieczeństwa imprezy masowej. Organizator może bowiem stosować zakaz klubowy za naruszenie treści regulaminu obiektu/imprezy masowej, który posiada określoną w ustawie procedurę postępowania. W praktyce nie może jednak stosować zakazu klubowego, bowiem przepisy właściwie uniemożliwiają jego doręczenie.

Warto jednak pamiętać, że są to różne środki administracyjnoprawne i odmienne są przesłanki ich zastosowania. Nie są stopniowalne, a więc w tym zakresie nie powinny być stosowane wymiennie. Nie można zatem przyjąć, że organizator sięga po środek w postaci odmowy sprzedaży biletu by zminimalizować uciążliwość sankcji względem jednostki, a tym samym i w tym zakresie nie mamy do czynienia ze stosowaniem go w poszanowaniu zasady proporcjonalności.

Ustawodawca nie określił przy tym, jakie zachowania, poza tymi określonymi prawem i w regulaminach imprezy/obiektu, za które mogą uczestnicy imprezy masowej mogą otrzymać zakaz stadionowy, stanowią podstawę do następczego uznania przez organizatora, że osoby te mogą stwarzać rzeczone zagrożenie.

Fot. Legioniści.com

Jedyną przesłanką określoną w u.b.i.m. jest „uzasadnione podejrzenie”, że dana osoba może w przyszłości (na najbliższym meczu?) stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa, które ma powziąć organizator. W procedurze karnej przyjmuje się, że podejrzenie uzasadnione musi opierać się na racjonalnych przesłankach. Nie wystarczy pojawienie się pogłoski, domysłu lub bliżej nieokreślonego przypuszczenia na temat przestępstwa. Byłoby to podejrzenie dowolne.

Tymczasem można uznać, że ponieważ ustawodawca nie określił, jakie zachowania stanowią podstawę do następczego uznania przez organizatora, że osoby te mogą stwarzać rzeczone zagrożenie, a za to czyny takie zostały określone w u.b.i.m. lub regulaminie obiektu/imprezy masowej, jako podstawy wydania sądowego zakazu stadionowego albo zakazu klubowego, a odwołanie od orzeczenia o zakazie nie wstrzymuje jego wykonania, to nie sposób określić racjonalne przesłanki do odmowy sprzedaży biletu. Osoby, którym odmówiono sprzedaży biletu mogą więc nawet nie wiedzieć, że dopuszczają się czynów stanowiących podstawę do skorzystania przez organizatora z tego środka.

Podsumowując, odmowa sprzedaży biletu, jako środek służący organizatorowi do zapewnienia bezpieczeństwa na sportowej imprezie masowej – meczu piłki nożnej jest rozwiązaniem niewątpliwie bardzo skutecznym, podobnie jak zakaz klubowy. Jest przy tym też środkiem niesłychanie arbitralnym rodzącym wątpliwości co do swej zgodności Konstytucją. Ponadto przesłanki do jego zastosowania wydają się być niemożliwe do zaistnienia, tak by stosowanie tego środka przez organizatorów znalazło uzasadnienie, a nie chodziło o podstawy do wydania zakazu stadionowego (za opisane w ustawie albo regulaminach czyny).

Co więcej, praktyka wskazuje, że środek bywa stosowany w zastępstwie zakazu klubowego i jedynie z powodu swoistej ułomności u.b.i.m., która właściwie nie daje możliwości skutecznego doręczenia orzeczenia o zakazie.

[1] Wyrok TK z 18.6.2018 r., K 47/14, Legalis

[2] Wyrok SA w Warszawie z 25.1.2013 r., I ACa 987/12, Legalis.