Od dnia 16 kwietnia 2020 r. obowiązuje znowelizowane rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zgodnie z którym wprowadzony został obowiązek zasłaniania twarzy w miejscach publicznych. Jak ten nakaz ma się do przewidzianego w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych zakazu zasłaniania twarzy?

Zgodnie z art. 57a u.b.i.m., kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 zł. Jest to więc czyn zabroniony o charakterze wykroczenia.

W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że przepis ten wynika z ustawy, czyli aktu wyższej mocy prawnej niż rozporządzenie. Równocześnie przepisy aktów podustawowych, jak rozporządzenie, nie mają charakteru przepisów szczególnych, które mogłyby wyłączać stosowanie ustaw. Tym samym należy przyjąć, że ww. rozporządzenie nie wyłącza stosowania przepisu z art. 57a u.b.i.m.

Kluczowe w kontekście relacji obowiązku zasłaniania twarzy spowodowanego epidemią z zakazem jej zasłaniania na sportowych imprezach masowych jest określenie celu anonimizacji. Ustawodawca określił, że jest to czyn niedozwolony jedynie wówczas, gdy sprawca dopuszcza się wykroczenia w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby. Co do zasady zaś stosowanie np. maseczki ochronnej nie następuje w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, a celem realizacji obowiązku prawnego. Nawet jeśli jednak ten obowiązek nie zostałby wprowadzony rozporządzeniem, w mojej ocenie używanie elementów odzieży celem ochrony przed wirusem, czy nawet przed zimnem nie wypełnia wymogów czynu zabronionego z art. 57a u.b.i.m.

Należy więc wyraźnie odgraniczać sytuacje, które są spowodowane obiektywnymi czynnikami i nie mają, jak łatwo można ocenić, na celu uniemożliwienia (utrudnienia) rozpoznania osoby, od tych przypadków, które takiemu (i tylko takiemu) celowi służą.

Jak zauważa C. Kąkol, „rozpoznanie osoby” polega na ustaleniu jej tożsamości, np. po rysach twarzy, znakach szczególnych, okazaniu w celach identyfikacyjnych utrwalonego wizerunku, porównania ze zdjęciem w dokumencie itd. Osobami, które powinny mieć zapewnioną możliwość „rozpoznania” osoby, są w szczególności członkowie służby porządkowej lub informacyjnej. „Uniemożliwienie” oznacza całkowite wykluczenie możliwości ustalenia tożsamości (np. zakrycie całej twarzy), „istotne utrudnienie” oznacza natomiast ograniczenie w znacznym stopniu możliwości rozpoznania osoby. Możliwość ustalania tożsamości nie jest wówczas wykluczona, ale jest zdecydowanie mniejsza, niż gdyby sprawca nie użył elementu maskującego jego tożsamość (np. zakrycie znacznej części twarzy).

Co jednak w sytuacji, gdy, stosując obowiązek prawny w związku z epidemią COVID-19, wybierzemy się na sportową imprezę masową np. w maseczce ochronnej, a podczas wchodzenia na obiekt członek służby porządkowej wyda nam polecenie jej zdjęcia celem weryfikacji tożsamości?

W mojej ocenie należy przyjąć, że członek służby porządkowej, który wydaje wchodzącemu na stadion kibicowi polecenie zdjęcia elementu zasłaniającego twarz uznaje w takiej sytuacji, że zachodzi przesłanka z art. 57a u.b.i.m. i np. maseczka ochronna istotnie utrudnia możliwość rozpoznania osoby np. przy weryfikowaniu jej wizerunku znajdującego się na dokumencie potwierdzającym tożsamość. Formalnie więc członek służby porządkowej ma prawo żądać od kibiców zdjęcia maseczki, okularów przeciwsłonecznych, czapki, kapelusza, kaptura etc., a oni mają obowiązek to polecenie wykonać (art. 54 ust. 1 u.b.i.m.).

Pozostaję przy tym w nadziei, że wkrótce będziemy mogli wrócić na stadiony i hale i zweryfikować stosowanie tych przepisów w praktyce.